Ostatnie dwa dni przyniosły odwilż oraz intensywne opady deszczu, które – ze względu na zamarzniętą ziemię uniemożliwiającą wsiąkanie wody – spowodowały wzrost poziomu wód i liczne podtopienia na terenie Gminy Dygowo. W związku z trudną sytuacją atmosferyczną wszystkie jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy zostały postawione w stan gotowości i wielokrotnie wyjeżdżały do działań ratowniczych.
Interwencje polegały głównie na odpompowywaniu wody z zalanych posesji, piwnic oraz terenów przydomowych. Strażacy zabezpieczali również skrzynki elektryczne przed zalaniem, minimalizując ryzyko porażenia prądem oraz poważniejszych awarii infrastruktury. W pomoc osobom poszkodowanym przez podtopienia zaangażowane były wszystkie jednostki OSP z terenu gminy, które działały nieprzerwanie przez wiele godzin.
Niestety, poza zdarzeniami związanymi z podtopieniami, doszło również do innych interwencji. W Domu Pomocy Społecznej we Włościborzu wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia u jednego z mieszkańców. Ze względu na brak wolnej karetki jako pierwsi działania podjęli pracownicy placówki oraz strażacy z OSP. W akcji brały udział jednostki OSP Piotrowice, OSP Dygowo, a także PSP Kołobrzeg oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Pomimo podjętych czynności ratunkowych nie udało się przywrócić krążenia u mężczyzny.
Wieczorem strażacy zostali również zadysponowani do miejscowości Pyszka, na wysokości Pomeranii w kierunku Dygowa. Zgłoszenie dotyczyło substancji ropopochodnej na drodze wojewódzkiej. Po przybyciu na miejsce okazało się, że kierujący samochodem marki BMW uderzył w drzewo. Kierowca lawety przewiózł poszkodowanego do szpitala, a następnie wrócił po uszkodzony pojazd. Podczas załadunku auta na lawetę na jezdnię wyciekły płyny eksploatacyjne oraz błoto, które zanieczyściły drogę. Kierujący lawetą oświadczył, że do zdarzenia doszło w wyniku wtargnięcia dzikiej zwierzyny na jezdnię.

Fot. OSP Dygowo