• Joanna Jax gościła w Gminnym Ośrodku Kultury w Dygowie

    Joanna Jax to mistrzyni powieści historycznych i sag rodzinnych. Na swoim koncie ma m.in. bestsellerową Sagę von Becków, cykle Prawda zapisana w popiołach, Duchy minionych lat czy W pogoni za nazistą. Zadebiutowała w 2014 roku książką Dziedzictwo von Becków, która od razu podbiła serca czytelników i zdobyła uznanie recenzentów.

    Podczas spotkania w ośrodku kultury w Dygowie autorka podzieliła się z publicznością historią swojej drogi do pisarstwa. Opowiadała o pracy w korporacjach i o tym, jak godziła zawodowe obowiązki z pasją do pisania. Uczestnicy mieli okazję poznać jej warsztat pracy, źródła inspiracji oraz kulisy powstawania książek. Szczególne wrażenie robił fakt, jak gruntownie autorka przygotowuje się do pisania – niejednokrotnie oznacza to przeczytanie kilkudziesięciu książek, które wprowadzają ją w tematykę nowej powieści.

    Pisarka nie ukrywała, że spotkania autorskie są dla niej niezwykle ważne. Jak sama przyznała – to nie wielkie kampanie promocyjne wydawnictw, ale właśnie czytelnicy pozwolili jej odnieść sukces. Dzięki nim mogła rozwijać swoją pasję i zdobywać kolejne literackie szczyty. Spotkania dają jej również możliwość bezpośredniego kontaktu z odbiorcami – wysłuchania ich opinii i historii związanych z jej książkami.

    Publiczność mogła także poznać kilka ciekawostek z życia pisarki. Joanna Jax przyznała, że uwielbia podróże – zwłaszcza samochodowe, które pozwalają jej odkrywać mniej znane miejsca w Polsce i Europie, z dala od utartych szlaków. Zdradziła również, że niezwykle ceni twórczość Vincenta van Gogha.

    Nie zabrakło też momentów pełnych humoru. Uczestników rozbawiły anegdoty opowiadane przez autorkę, w tym historia powstania jej pseudonimu literackiego – „Jax”, który, jak się okazało, przyjęła dzięki sugestii bliskiej osoby.

    Na zakończenie spotkania, po serii ciekawych pytań od publiczności, głos zabrała dyrektor GOK Katarzyna Iwanejko, która w imieniu wszystkich uczestników podziękowała Joannie Jax za niezwykły wieczór.

  • Kolory ukryte w czerni i bieli -wieczór z poezją Bogdana Żołnierowicza

    W poniedziałek 23 lutego w Gminnym Ośrodku Kultury w Dygowie odbyło się spotkanie autorskie z Bogdanem Żołnierowiczem – poetą, bardem, nauczycielem, społecznikiem – z okazji premiery jego tomiku poezji  „Biało na czarnym”.

    Bogdan Żołnierowicz to postać w regionie doskonale znana. Emerytowany nauczyciel Szkoły Podstawowej w Czerninie, wychowawca wielu pokoleń młodych ludzi, popularyzator piosenki turystycznej, sceniczny wykonawca z gitarą i – co podkreślają wszyscy – człowiek o wielkim sercu. Gdy ktoś potrzebuje wsparcia, czasu czy zaangażowania w koncertach i lokalnych wydarzeniach, na Bogdana zawsze można liczyć. Nigdy nie odmawia pomocy.

    Na co dzień oddaje się także swoim pasjom – modelarstwu oraz zamiłowaniu do gotowania. Jednak tego wieczoru nie był ani nauczycielem, ani organizatorem wydarzeń, ani kucharzem. W poniedziałek był przede wszystkim poetą i bardem.

    Przed rozpoczęciem wydarzenia miałem okazję przez chwilę porozmawiać z autorem.

    Na pytanie, o czym jest tomik, odpowiedział bez wahania:

    — O mnie. O moim życiu. O tym, co gdzieś mnie spotkało po drodze. O kilku wspaniałych osobach, które przez moje życie się przewinęły.

    „Biało na czarnym” to zbiór wierszy układających się w swoistą chronologię. Od młodzieńczych prób literackich po dojrzalsze refleksje.

    — Takie było założenie — wyjaśniał. — Wykorzystałem stare wiersze, moje pierwsze teksty. Oczywiście nie wszystkie, bo było ich naprawdę dużo. Musiałem dokonać mocnej selekcji. Starałem się jednak zachować chronologię, żeby był ciąg. Żeby było widać, czy się rozwijałem, czy może zwijałem. To już według oceny każdego czytającego.

    Tomik dedykowany jest dwóm szczególnym muzom: ukochanej mamie oraz najserdeczniejszej przyjaciółce, z którą – jak mówi – zna się od wielu lat. Ta dedykacja nadaje całemu zbiorowi wymiar bardzo osobisty, niemal intymny.

    Zapytany, jak zachęciłby czytelników do sięgnięcia po tomik, uśmiechnął się i powiedział:

    — Moi drodzy… mimo że to są strony biało-czarne, jest tam dużo kolorów. Poszukajcie tych kolorów na tych czarno-białych stronach.

    I właśnie to zdanie najlepiej oddaje charakter tego wieczoru. Bo choć okładka i druk pozostają w kontrastowej czerni i bieli, między wersami pulsuje życie – pełne barw, wspomnień, ludzi, którzy zostawili ślad.

    Spotkanie w Gminnym Ośrodku Kultury w Dygowie było nie tylko promocją książki. Było opowieścią o drodze – tej nauczycielskiej, muzycznej i poetyckiej. O wrażliwości, która nie przemija z wiekiem. O człowieku, który przez lata dawał innym swój czas, a teraz podarował czytelnikom cząstkę siebie – zapisaną biało na czarnym.

    Spotkanie prowadził Maciej Wódz.